Creative Commons License
Zdjęcia są dostępne
wg licencji Creative Commons
-Podanie autorstwa
("przemyski.blox.pl")
-Użycie niekomercyjne
-Bez utworów zależnych
2.5 Polska
.






Przeszukaj zasoby strony:
Blog > Komentarze do wpisu

Czy ktoś jeszcze pamięta?

 

Pomona Przemyśl

Znalezione w pewnym warszawskim mieszkaniu...

Chyba najbardziej znanym produktem tego dawno upadłego zakładu były wiśnie w likierze, w charakterystycznym, walcowatym słoiku...

środa, 03 marca 2010, jsherburt

Polecane wpisy

  • Co to?

  • Jesień bez

    Nie mogę sobie wyobrazić jesieni bez :-)

  • Esencja ;-)

    Znów wystawa nieocenionej księgarni "Bosz" - dzięki niej zawsze wiem, czy coś ciekawego wyszło w "regionalizmach". Ale tym razem nie chodzi o publikacje regiona

Komentarze
2010/03/04 11:45:28
Ja pamiętam! Mieszkałam w pobliżu. Przy Pomonie, vis a vis ZK i obok kiosku Ruchu, rosła morwa, którą z dzieciakami z podwórka objadaliśmy z owoców :)
-
Gość: Shan, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/04 17:50:00
Pamiętam:)
Jesienią pracowaliśmy tam całą klasa przy układaniu brzoskwiń. Likieru już nie dolewaliśmy;)
-
estees
2010/03/05 19:30:27
Pomony nie kojarze ale sloik z wiśniami tak. O te wiśnie w likierze to bym zjadł.
-
Gość: leopol.1@gazeta.pl, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/09 10:06:50
W roku 1974 jechałem do NRF zaproszony przez znajomych.. po długich staraniach i deklaracjach, że nie będę rozmawiał z policją na polskie tematy, zabrałem kilka butelek wyrobów Pomony.. do granicy miałem wszystkie.. po odprawie celnej już zostało mi tylko kilka, bardzo podobały się naszym celnikom i żeby podtrzymać polską gościnność
" podarowałem " trzy butelki.. na miejscu chodziłem w glorii bo bardzo posmakowały szczególnie brzoskwinie i szczerze się dziwili, że w Polsce coś tak smacznego i wbrew pozorom mocnego się produkuje.. to był na tamte - i nie tylko - bardzo udany i trafiony wyrób.. zostały tylko wspomnienia i czasem jakiś gadżet pomonowy..
-
2010/03/09 19:28:09
A ja nie pamiętam brzoskwiń, tylko wiśnie. Szkoda, że z takiej firmy nic nie zostało. Panie Leopoldzie z gadżetów "pomonowych" znalazłem jeszcze koniakówkę ;-) Może kiedyś też ją tu zamieszczę...
Shan - a jakie to były lata?
Joanna - wychodzi na to, że każdy miał kiedyś swoją morwę - ja też miałem pod szkołą, choć całkiem inną ;-)
-
Gość: Shan, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/09 22:44:03
To były lata 70-80. Pozdrawiam i cieszę się, że pojawiają się nowe fotki;)
-
2010/03/10 14:20:09
To zabawne, co każdy przechowuje w pamięci. Ja pamiętam gruszki ;)
-
Gość: gosc, *.aster.pl
2010/03/31 23:56:29
Joanna. Ja tez jadłem morwy,ale to był na bielanach w Warszawie.Lata pięćdziesiąte.
-
Gość: Strusiek, 178.219.17.*
2010/11/11 18:16:33
Wiśnie pamiętam, a jakże. Nawet niedawno je ze znajomymi z rozrzewnieniem wspominaliśmy ;)
A i morwy przemyskie też we wspomnieniach mam, mimo że ja nie przemyślanka ;)
-
Gość: przemyslanin, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/06/24 15:50:06
Mam do sprzedania Wiśnie likierze z Pomony, w tym właśnie walcowatym słoiku, wyglądają jak nowe, rocznik chyba 1995-97 nie wiem dokładnie bo na etykietce są różne daty. Cena 15zł.

Kontakt:
Tel. 888 891 510
GG: 776118
E-mail: ladovnik@gmail.com