Creative Commons License
Zdjęcia są dostępne
wg licencji Creative Commons
-Podanie autorstwa
("przemyski.blox.pl")
-Użycie niekomercyjne
-Bez utworów zależnych
2.5 Polska
.






Przeszukaj zasoby strony:
Blog > Komentarze do wpisu

Na zakończenie

Tak sobie myślę, że czas się na coś zdecydować. W moim przypadku oznacza to, że czas się pożegnać. Nie było żadną tajemnicą, że blog ten był od samego początku spojrzeniem z oddali. To spojrzenie miało sens, kiedy było regularne i wiązało się z czynną obserwacją miejsca i przestrzeni. Ta strona była też wyrazem mojej pasji krajoznawczej oraz pełniła chyba funkcję terapeutyczną – pomagała mi odejść, jednocześnie zachowując łączność z miastem, które – choć zawsze pozostanie mi bliskie – stało się już bardzo, bardzo dalekie.

Przemyśl jest miastem którego nie da się ot tak zapomnieć ani wymazać. Jednak nasza wzajemna relacja jest już inna, wewnętrzna. Wciąż mu kibicuję, wciąż czytam o lokalnych sprawach, ale jest to już wiedza niemal wyłącznie prasowa.

Angażuje mnie inne miasto, inna przestrzeń. Nie powiem, że lepsza czy gorsza – nigdy nie rozważałem tego w tych kategoriach. Ale też nie potrafię nie żywić pozytywnych uczuć do miejsca w którym mieszkam (a było tych miejsc już kilka), więc zawsze jestem żarliwym lokalnym patriotą. Pewnie tego także nauczył mnie Przemyśl. Kochaj swoje miasto – ono Ci odpłaci.

Spacerując po Przemyślu czuję się coraz bardziej obco. Mijam nieznane mi sklepy, nowe przybytki gastronomiczne, blaszane super i hipermarkety, centra handlowe ze sklepami, o których sądziłem, że nie pojawią się tutaj za mojego życia ;-) Mam nadzieję, że to wszystko pójdzie w dobrą stronę, że walory wyróżniające to miasto spośród wielu innych nie zostaną utracone. Trzymam kciuki.

Obserwacja nieudanych remontów, tragicznych przeróbek, nonszalancji z jaką traktowane jest historyczne dziedzictwo, zawsze napawała mnie poczuciem bezsilności. Mam nadzieję, że to się skończy.

Dziękuję wszystkim stałym i okazjonalnym gościom, którzy zachęcali mnie swoimi komentarzami i dzielili się spostrzeżeniami – to był dla mnie zaszczyt i przede wszystkim, wielka przyjemność.

Nie twierdzę, że już nigdy nie pojawią się tu nowe zdjęcia, ale nawet jeśli, to będzie się to działo bardzo nieregularnie.

Do zobaczenia!

niedziela, 20 marca 2011, jsherburt

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: ikroopka, *.dynamic.chello.pl
2011/03/20 14:31:00

Przemyśl jest miastem, którego sie nie zapomina, na pewno i choć szkoda, że nie będzie już tu Twoich relacji, to przeciez rozumiem argumenty.
Rozumiem tez, że bloga nie zamykasz i będzie sobie wisiał w blogoprzestrzeni dla zainteresowanych?

I jeszcze - zostajesz gdzieś w sieci?
Jak piszesz, gdzies mieszkasz i gdzies jest Twoje miejsce na ziemi, masz zamiar je pokazywać?
-
ada.libra
2011/03/21 00:25:52
Te argumenty mają swoją logiczną wagę i trudno je racjonalnie podważać.
Irracjonalnie i emocjonalnie na to patrząc - zaglądam już drugi raz, żeby to przeczytać. I ciągle jest mi równie smutno. Nigdy nie byłam w Przemyślu... a wydaje mi się bliski - dzięki tym fotografiom, tym opowieściom. Trudno mi uwierzyć, że to już będzie zamknięta książka.

Na cóż mi aktualności, o tym się czyta w prasie! Taki może tylko jeden racjonalny argument, całkiem bez przekonania, przecież to jasne, że decyzja zapadła już dawno.

Są miasta, które zabiera się ze sobą na zawsze, wpisują się jakoś w wewnętrzny pejzaż i zostają. Nawet jeśli nigdy nie widziało się ich naprawdę - tak jak ja nigdy nie widziałam Przemyśla. Dziękuję Ci za te obrazy i opowieści, które zapisały mi się w pamięci.
Wszystkiego dobrego!

-
Gość: V, *.aster.pl
2011/03/21 09:19:12
Pamiętasz jak ponad pół roku temu pytałem się Ciebie, czy mogę użyć zdjęć na tapetę w moim komputerze? Spytałem się dlatego, że to jedne z lepszych o ile nie najlepszych zdjęć jakie w sieci krążyły i krążą, ale też dlatego, że w sumie jestem w podobnej sytuacji. Widzisz Przemyśl widuję b.rzadko a ja się tam urodziłem i mam z tamtych okolic mnóstwo wspomnień, a taka tapeta pozwala choć trochę poczuć się jak w domu. Dlatego rozumiem Cię w 100%, co nie zmienia faktu, że po przeczytaniu newslettera na moim mail'u poczułem się jakby mi coś zabrano i zrobiło mi się smutno. Mówi się trudno,a decyzję jak wspomniałem rozumiem i w 100% popieram.

W takim razie życzę Ci wszystkiego dobrego na nowo obranej drodze życia.

P.S Jeżeli chcesz mogę Ci od czasu do czasu wysłać aktualne zdjęcia miasta(mój dobry znajomy je non stop robi i nie będzie miał nic przeciwko;) )
-
Gość: archiwista3, *.globalconnect.pl
2011/03/21 18:02:21
Z ogromnym żalem przyjąłem Pani decyzję. Sam przed ponad 40 laty miałem fragment przemyski w życiorysie. Zgadzam się z Panią, że Przemyśla nie można zapomnieć. Jednak brak mi będzie wspaniałych zdjęć i mądrych komentarzy, Wielka szkoda.
-
Gość: Jola, *.adsl.inetia.pl
2011/03/22 21:09:03
Dwadzieścia cztery lata temu wyprowadziłam się z Przemyśla. Odwiedziłam moje ukochane miasto w tym czasie zaledwie dwa razy. Dzięki temu blogowi mogłam przenosić się do miejsc, które znaczą dla mnie bardzo wiele. Oglądając fotografie i czytając bardzo trafne komentarze mogłam znów poczuć niepowtarzalny klimat tego cudownego miasta. Przemyśl to moja młodość, beztroska, chwile szczęścia, pierwsze zauroczenia, jednym słowem wszystko co najcudowniejsze. Bardzo szkoda, że ten blog nie będzie już się rozwijał, mam tylko nadzieję, że nie przestanie istnieć w sieci. Rozumiem autora jego wyjaśnienie jest bardzo racjonalne i rozsądne. Chciałabym podziękować za ten blog, w chwilach dla mnie trudnych był odskocznią, napełniał spokojem i wiarą w lepsze jutro - Bardzo dziękuję.
-
Gość: , *.play-internet.pl
2011/03/25 01:23:44
Jest! Nareszcie nowy wpis! ale chwila, o co chodzi gdzie jest fotka?

To pierwsza myśl, która zakołatała w mojej głowie zanim rozbiegany chaotyczny wzrok ogarną tekst. Euforia która pojawiła się na chwilę prysła równie szybko - jak bańka mydlana. Z niedowierzaniem pochłaniałem każde kolejne słowo składając je w całość aż powoli docierał do mnie sens zapisanych słów. Słów, których miałem nadzieję nigdy tu nie
zobaczyć i nie odczytać.

pożegnanie, ale pożegnane właściwie z kim lub z czym? Z ukochanym miastem
i regionem? Czy ludźmi, którzy tu zaglądają i dla których ten blog stał się czymś więcej niż tylko miejscem w sieci do, którego chętnie powracają. Ten blog był i nadal jest wyjątkowy właśnie dla tego, że jest on jak to sam Napisałeś spojrzeniem z oddali. Tęsknym spojrzeniem do miejsc ukochanych i choć relatywnie bardzo dalekich to mimo wszystko nadal bardzo bliskich. Bliskich nie tylko Tobie ale tym wszystkim, którzy tu powracają by dzięki Twoim zdjęciom i wpisom poczuć się jak w domu. Aż się ciśnie porównanie do słów Wieszcza, no może nie tak wprost ale jednak:

Dziś piękność twą widzę w całej ozdobie.
Widzę i opisuję bo tęsknię po tobie.

I w tym właśnie tkwi cały paradoks tej sytuacji.
Chcesz zakończyć ten wyjątkowy dla wielu blog bo jesteś daleko,
Blog który powstało właśnie dla tego że byłeś daleko.
Czyż nie tak?

Nie da się porzucić ot tak swojej miłości i pasji. Zarówno jedna jak i druga wymagają od nas poświęceń i wyrzeczeń. I choć wydawać by się mogło, że zagłuszone początkowo natłokiem innych nowych spraw zaginą gdzieś w zgiełku dnia powszedniego, to prędzej czy później powrócą!
Na co nie ukrywam liczę i z niecierpliwością czekam. (i chyba nie tylko ja)
Zapewniam Cię, że będę tu wracał z nadzieją, że któregoś dnia ujrzę nowe zdjęcie i nowy wpis.

I dla tego właśnie nie napiszę "żegnaj" lecz do zobaczenia!
-
Gość: , *.play-internet.pl
2011/03/25 01:29:36
PS. Zaglądając na Twój blog zazdrościłem Ci a jednocześnie uczyłem się od Ciebie umiejętności dostrzegania detali i piękna naszego miasta. Nie ukrywam, że wiele z nich odkryłem właśnie dzięki Tobie.

Alkioneus
-
Gość: monik, *.dip.t-dialin.net
2011/03/25 11:30:20
przede wszytskim chcialam Ci podziekowac za trud prowadzenia tego bloga i za niezliczona ilosc zdjec z komentarazmi z mego ukochanego miasta! :)
nic nie trwa wiecznie, ale piekne jest to pragniemy po sobie zostawic cos co bedzie zylo wlasnym zyciem, gdy nas zabraknie...
Gratuluje Ci wiec i tego, bo jestem pewna ze ten blog bedzie w dalszym ciagu zyl!
pozdrawiam i do zobaczenia!
-
Gość: Shan, *.rzeszow.mm.pl
2011/03/26 17:45:07
Wielka szkoda i strata dla nas wszystkich, zakochanych w Przemyślu mieszkańców i sympatyków. Powodzenia życzę i radości z dokonanych wyborów!:)))
Pozdrawiam ciepło!
-
Gość: tomektrojnar, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/03/27 16:47:21
milo bylo. pozdrawiam
-
2011/03/27 17:29:51
Po tym długim, ołowianym milczeniu z Twojej strony czułam, że koniec czai się w półmroku i zbiera siły na coming out.
Będzie mi smutno. Czuję się jakby mi ktoś nagle odciął kanalik, przez który płynęło do mnie poranne powietrze znad Sanu. Widziałeś i czułeś Przemyśl bardzo podobnie jak ja, ale też poszerzałeś swoimi obserwacjami moją dotychczasową perspektywę. Dzięki temu blogowi moja miłość do miasta, mocno sentymentalna, mogła przeobrażać się w miłość świadomą tego, czym to miasto stoi - zarówno w swych jasnych jak i mniej jasnych stronach. Bardzo Ci za to dziękuję, jak i za to, że nie likwidujesz bloga: może wreszcie znajdę czas, by przejrzeć go "od dechy do dechy" :)
I trzymaj się!
Co tu dużo gadać: będę tęsknić :)
-
Gość: Bazyl, *.dynamic.chello.pl
2011/03/30 01:10:22
Dziękuję za te świetne zdjęcia..dzieki Twoim staraniom Przemyśl (gdzie sie urodziłem, wychowałem, a teraz czuję sie podobnie jak i Ty coraz bardziej obco) miałem na wyciągnięcie reki...kliknięcie myszką...ostatnio bywam w nim coraz rzadziej...mam nadzieję, że jeszcze kiedyś pojawi sie jakies zdjęcie...a ode mnie za trud włożony w tego bloga masz wielkie piwko :)
-
2011/05/09 17:45:42
Bardzo Wam dziękuję. To dla mnie trochę psychoterapia - miło jest tu wejść i poczytać sobie, gdy człowiekowi wiedzie się gorzej.
Tak jak mówiłem - blog będzie, będą się nawet pojawiały nowe materiały, tylko będzie się to działo bardzo nieregularnie. Czyli - w sumie nic się nie zmieni, biorąc pod uwagę ostatnie miesiące. Chciałem wyjaśnić całą sytuację i to było głównym motywem mojego postępowania.
-
2011/05/09 21:59:37
Miło Cię znowu czytać ; )
Czekam z niecierpliwością na nowe wpisy.
Pozdrawiam.
-
Gość: wiola, *.ghnet.pl
2011/06/14 22:36:09
Smutno..ten blog mnie zachwycał. Moja rozłąka z Przemyślem się utrwala ale uczucia wracają. Czuję to miasto podobnie do Ciebie.
-
2013/09/03 11:10:02
Nawet nie wiesz, jak bardzo zazdroszczę ci orzeźwiającego nastawienia do robienia zdjęć. ja sam na własną prośbę dałem się wpasować w tuzinkowe ramy fotografii dziennikarskiej i strzelam tylko foty politykom z prawo i sprawiedliwość. Trzymam za ciebie kciuki