Zakładki:
1. MIASTO:
2. OKOLICE:
3. BLOGI MIEJSKIE:
4. INNE BLOGI:
KONTAKT:

Creative Commons License
Zdjęcia są dostępne
wg licencji Creative Commons
-Podanie autorstwa
("przemyski.blox.pl")
-Użycie niekomercyjne
-Bez utworów zależnych
2.5 Polska
.






Przeszukaj zasoby strony:
niedziela, 29 kwietnia 2007
piątek, 27 kwietnia 2007

Zdjęcie "fotozagadka" przedstawiało fragment potężnego gmachu dawnego seminarium greckokatolickiego przy ulicy Basztowej. Potem mieściło się tutaj II Liceum Ogólnokształcące, a następnie budynek został zwrócony kurii biskupiej - obecnie znajdują się tutaj rozmaite biura do wynajęcia, kilka państwowych instytucji, oraz tymczasowe mieszkanie biskupa (który po odzyskaniu tego gmachu nadal twierdził, że jest bezdomny - do czasu odzyskania swojego dawnego pałacu, mieszczącego Muzeum. Gmach Muzeum również zostanie zwrócony (decyzje już zapadły), więc "bezdomność" się skończy)

Przemyśl

Przemyśl

 

Przemyśl - dawne seminarium greckokatolickie

Ogrom budynku można ocenić z tyłu. Zwraca uwagę dawna kaplica seminaryjna.

środa, 25 kwietnia 2007
Krasiczyn - drzewo
W Krasiczynie
13:41, jsherburt , okolice
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 kwietnia 2007
Przez cały weekend w TVN24 można było oglądać prognozy pogody prowadzone na żywo z Przemyśla pod hasłem "Przemyśl piękny latem i zimą" ;-) Sympatyczna promocja.
02:37, jsherburt , varia
Link Komentarze (1) »
niedziela, 22 kwietnia 2007

Fredropol to niewielka miejscowość w bliskich okolicach Przemyśla. Jak sama nazwa wskazuje - miejscowość zawdzięcza powstanie rodowi Fredrów. Dawno temu Fredropol był małym miasteczkiem handlowym, co daje się jeszcze zauważyć w układzie urbanistycznym - z widocznym "rynkiem". Obecnie to wieś gminna, zachowało się tu kilka śladów dawnej świetności.

Fredropol

Ruiny zamku Fredrów...

Fredropol
 
Fredropol

Interesująca kaplica z bliżej niezidentyfikowanym świętym (św Jan Nepomucen?), w bezpośrednim sąsiedztwie zamku...

Fredropol

Ruina Zamku z widocznymi pozostałościami umocnień ziemnych.

Początki zamku wiązane są z osobą Andrzeja Fredry, dworzanina królewskiego i wojskiego przemyskiego (1601-17), lub z jego bratem Janem. Aktu zniszczenia dokonała tragiczna seria najazdów drugiej połowy XVII wieku (Szwedzi 1656, wojska Rakoczego 1657, Tatarzy 1672) - kolejni właściciele Fredropola - Rupniewscy nie mieszkali już w zamku.

Sam zamek należał do szczególnie popularnego na tych terenach typu basztowo-bastejowego. Składał się z czterech baszt połączonych murami kurtynowymi, z wieżą bramną rodzielającą podłużny budynek mieszkalny. Na zdjęciach z lat 60-tych widać, że jeszcze wtedy zachowany fragment był w znacznie lepszym stanie. Potem działało tu państwowe gospodarstwo rolne, czego efekty widać... Obecnie zamek jest w rękach prywatnych, teren jest zadbany, ogrodzony i zamknięty. Niestety nie widać żadnych prac remontowych...

16:13, jsherburt , okolice
Link Komentarze (2) »
czwartek, 19 kwietnia 2007

kusmanek

Herman Kusmanek von Burgneustatten urodził się 16 września 1860 r. w Hermannstadt (obecnie Sibiu (Sybin) w Rumunii, a ówcześnie siedziba gubernatora Transylwanii), jako syn urzędnika policji. Mając 19 lat rozpoczął naukę w Akademii Wojskowej w Wienner Neustadt. Odtąd rozpoczyna się jego szybka kariera wojskowa - od oficera Sztabu Generalnego, przez kierowanie kancelarią Ministerstwa Wojny (w stopniu pułkownika), po dowództwo jednostek liniowych. Jej zwieńczeniem było objęcie w maju 1914 r. komendantury twierdzy Przemyśl - największej inwestycji militarnej Austro-Węgier, której zadaniem było powstrzymanie Rosjan i zamknięcie im najbardziej prawdopodobnej drogi prowadzącej przez karpackie przełęcze prosto na Nizinę Węgierską.

Po odparciu pierwszego oblężenia oblężenia 4.11.1914 r. Kusmanek otrzymał nominacje na stopien generała piechoty. Po upadku twierdzy dostał się do niewoli rosyjskiej (przebywał w niej od 23.03.1915 r. do lutego 1918). Podczas pobytu w niewoli - w maju 1917 r został awansowany na stopień generała dywizji. Po powrocie do Austrii został oskarżony o zdradę i postawiony przed sądem wojennym. Zarzucano mu nieuzasadnione poddanie Przemyśla, złe zarządzanie zasobami żywnościowymi i bronią. Sam proces był tajny, a przyczyny upadku twierdzy dużo bardziej skomplikowane. Wiadomo, że bardzo ograniczono racje żywnościowe, tymczasem przez kapitulacją, wysadzono w powietrze wszystkie forty, zabito wszystkie konie, zniszczono całą broń i dokumentację, infratukturę komunikacyjną i magazyny żywności, które, jak się okazało wcale nie były puste. Wiadomo, że największym zagrożeniem było niskie morale ponad 100 tysięcy broniących twierdzy żołnierzy - pochodzących z różnych narodów C.K. monarchii i niezbyt zainteresowanych umieraniem za cesarza z dynastii Habsburgów. W nastroju ogólnej beznadzieji i stałego ograniczania racji żywnościowych, lawinowo narastających oskarżeń o dywersję i szpiegostwo, poważnie obawiano się spisku, przewrotu i poddania uzbrojonej twierdzy Rosjanom, co groziło katastrofą. Podczas procesu Kusmanek został uniewinniony i oczyszczony z wszelkich zarzutów. Zmarł 7 sierpnia 1934 r. w Wiedniu. Na temat Twierdzy i jej szczegółowych dziejów istnieje wiele ciekawych stron internetowych - część została umieszczona w naszych linkach.

Przemyśl - willa von Kusmanka

A oto willa przy ul. Dworskiego, należąca do rodziny Frenklów, przemysłowców, gdzie miał mieszkać komendant twierdzy. Po kapitulacji twierdzy zatrzymał się w niej wizytujący Przemyśl car Mikołaj II, wspaniałomyślnie przeznaczając po 5 rubli dla każdego żołnierza biorącego udział w oblężeniu.

 

Przemyśl - willa von Kusmanka

Sam budynek stopniowo niszczał, po II W.Ś. było tu przedszkole, aż w końcu powstał oddział Banku Śląskiego - przeprowadzono wzorową modernizację, zachowując oryginalną stolarkę i wiele cennych detali. Niestety, dobre czasy się skończyły, oddział nie przynosił chyba spodziewanych zysków, a sama willa zaczęła być traktowana trochę po macoszemu - jako zbyt wielki ciężar dla instytucji nastawionej głównie na zysk. Szczytem wyrafinowania stało się niedawne zastąpienie ozdobnych liter podświetlanym pudłem z reklamą banku oraz zastosowanie zewnętrznych klimatyzatorów. Podobno mają tu być biura do wynajęcia...

poniedziałek, 16 kwietnia 2007

W poprzednim wpisie poruszyłem temat nieumiejętnie przeprowadzanych remontów, które najczęściej dotykają właśnie modernistyczne kamienice (nawet eklektyzm jest traktowany przez inwestorów z dużo większą ostrożnością). Oto jeden z najbardziej drastycznych przykładów - kamienica na rogu ulic Chopina/Sienkiewicza. Tak przeprowadzona "modernizacja" świadczy nie tylko o całkowitym braku szacunku wobec architektury, ale przede wszystkim o zaniku dobrego smaku. Z monumentalnej kamienicy o ciekawym choć skromnym detalu, otrzymaliśmy odrażający blok w gołąbkowym kolorze, który zajmując miejsce niezwykle eksponowane już zaczął szpecić panoramę Podzamcza i Starego Miasta. Gdzie był konserwator zabytków?

Przemyśl

Styropian pokrył dosłownie wszystko, nie odtworzono żadnego(!) detalu elewacji. Zniknęły masywne parapety, zniknął gzyms i płycinowy rysunek elewacji...

Zszokowany jakością powyższej "modernizacji", dowiedziałem się, że kamienica jest własnością kościelną. Pozostawię to bez komentarza.

czyli kontynuacja tematu rozpoczętego w poprzednim wpisie...

Przemyśl

Wielkomiejska kamienica przy ul. Dworskiego...

Przemyśl

Wejście do gmachu sądu okręgowego z lat 30-tych XX wieku...

Przemyśl

i coś z naszej ulubionej serii: drzwi

(ostatnie foto: Kankingla, pozostałe - ja)

Najwięcej obiektów z tego okresu można odnaleźć w kwartałach ulic Mickiewicza, Dworskiego, Słowackiego, na Podzamczu, oraz w rejonie ulicy 3-go Maja na Zasaniu - to te części miasta które intensywniej rozwijały się w dwudziestoleciu. Na szczęście podejście do tego typu architektury, szczególnie nielubianej w okresie PRL, powoli się zmienia... Największym zagrożeniem są wciąż nieumiejętnie przeprowadzane remonty, czego przykładem jest smutny los ogromnej kamienicy na rogu ulic Sienkiewicza i Chopina. Ale o tym w kolejnym wpisie...

czwartek, 12 kwietnia 2007

Skoro mamy dziś "dzień z pastuszkiem" to postanowiłem dodać też coś od siebie:

"Pastuszek" jest bardzo popularną parkową rzeźbą z końca XIX wieku. Tak bardzo, że stał się kiedyś jednym z symboli miasta. Oryginał rzeźby już dawno stoi w hallu Urzędu Miejskiego, a park zdobi kopia - ze względów bezpieczeństwa. Wandale często przytrącali pastuszkowi fujarkę - co widać na zdjęciu ;)
16:26, jsherburt , detale
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 kwietnia 2007
Przemyśl
Zdjęcie zainspirowane okładką pewnego lokalnego miesięcznika. Z charakterystycznym dla fotografii, zdradliwym poczuciem bliskości obiektów, których w rzeczywistości nic nie łączy. Widzimy znajdujący się na Starym Mieście kościół pojezuicki, oraz ulokowane daleko na przeciwległym brzegu Sanu - osiedle Rycerskie.
 
1 , 2