Zakładki:
1. MIASTO:
2. OKOLICE:
3. BLOGI MIEJSKIE:
4. INNE BLOGI:
KONTAKT:

Creative Commons License
Zdjęcia są dostępne
wg licencji Creative Commons
-Podanie autorstwa
("przemyski.blox.pl")
-Użycie niekomercyjne
-Bez utworów zależnych
2.5 Polska
.






Przeszukaj zasoby strony:
wtorek, 18 sierpnia 2009

wakacje

do zobaczenia we wrześniu!

22:35, jsherburt
Link Komentarze (4) »
piątek, 14 sierpnia 2009
środa, 12 sierpnia 2009

Posada Rybotycka

Cerkiew obronna w Posadzie Rybotyckiej. Są takie miejsca na Pogórzu do których ciągle wracam. W Posadzie właściwie nic nie ma. Kilka domów, upadające gospodarstwo agroturystyczne. Można postać, można posłuchać ciszy i można poprosić panią o klucze do cerkwi. W wakacje jest nawet łatwiej, bo zabytek funkcjonuje na zasadach "muzeum". Dodać należy, że muzeum nigdy nie wykończonego, stąd w środku znajdziemy rusztowania zamiast ekspozycji. Przyjeżdżamy samochodem, bo dostać się tutaj autobusem z pobliskiego Przemyśla to wyprawa na cały dzień. Nie ma nikogo, podobno byli nawet jacyś turyści ("codziennie są") ale to było w godzinach około południowych. Została po nich puszka po Pepsi. Na zewnątrz upał, w środku mrok i lekki zapach stęchlizny, wilgotnych murów z których dziwnym wzrokiem patrzą święci. Niby nie są doskonali, nie jest to Bukowina z jej malowanymi klasztorami, nie te farby, nie ten malarski sznyt. Ale tam gdzie nie widać wszystkiego, musi pracować wyobraźnia aby odtworzyć brakujące płaszczyzny i detale.

Posada Rybotycka. Madonna

Przypomniała mi się niedawno przeczytana książka Bozidara Jezernika "Dzika Europa. Bałkany w oczach zachodnich podróżników", która jest właściwie wykładem dziejów hipokryzji w postrzeganiu Bałkanów (ale także całego wschodu) przez "właściwy" europejski zachód. A w niej ciekawy wątek poświęcony cerkiewnym freskom, a dokładniej oczom świętych. Otóż sproszkowane oczy świętych zeskrobane z cerkiewnych ścian były uważane w tradycyjnej kulturze ludowej Bałkanów za cenny lek na ślepotę i wszelkie inne problemy ze wzrokiem. Stąd w wielu bałkańskich cerkwiach znajdziemy wizerunki świętych pozbawione oczu. Proceder odbywał się w największej tejemnicy i często - ze względu na swoje moralne i estetyczne skutki był wypierany ze świadomości zarówno wykonawców jak i zleceniodawców. Co więcej, z czasem wykształcił się pogląd, że za pokieraszowane wizerunki świętych, aniołów i madonn odpowiadają źli Turcy (wiadomo, okupanci) i wszyscy inni źli (w historii najnowszej np. komuniści - też wiadomo). Taka ironia historii.

 

W Posadzie też przypatrywaliśmy się oczom świętych, były całe, nawet te w zasięgu ręki.

22:34, jsherburt , okolice
Link Komentarze (3) »
wtorek, 11 sierpnia 2009

 

Przemyśl. Muzeum dzwonów i fajek

znajduje się muzeum dzwonów i... fajek. Zegar natomiast jest tylko jeden. Nie jest to może moje ulubione muzeum, za to widok z górnego tarasu (obficie zdobiący niniejszego bloga) - bezcenny.

sobota, 08 sierpnia 2009

 

Przemyśl. Na kopcu

mały update, dla wszystkich niedowiarków wątpiących w kopiec ;-) Niestety, zdjęcie zimowe, pod wieloma względami ułomne:

Przemyśl. Kopiec tatarski

piątek, 07 sierpnia 2009