Zakładki:
1. MIASTO:
2. OKOLICE:
3. BLOGI MIEJSKIE:
4. INNE BLOGI:
KONTAKT:

Creative Commons License
Zdjęcia są dostępne
wg licencji Creative Commons
-Podanie autorstwa
("przemyski.blox.pl")
-Użycie niekomercyjne
-Bez utworów zależnych
2.5 Polska
.






Przeszukaj zasoby strony:
niedziela, 28 października 2007
Jedną z atrakcji tego miejsca są średniowieczne freski, odkryte podczas powojennej konserwacji pod wieloma warstwami tynku, a także swoiste "grafitti" pielgrzymie - pozostawiane przez pielgrzymów napisy na ścianach, często z datami sięgającymi XVI wieku.
 
Posada Rybotycka
 
Cerkiew jest odziałem Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej - niestety remont stanął w martwym punkcie (finanse) i od lat nic się tu nie dzieje, to co można zwiedzać jest właściwie stanem surowym zamkniętym. "Muzeum" jest czynne w sezonie, w innym przypadku zawsze można poprosić o klucze w pobliskim domu. Jego odnalezienie w tak mikroskopijnej miejscowości nie jest trudne :)

Posada Rybotycka
 
Widok na sklepienie nawy:
 
Posada Rybotycka - sklepienie nawy
 
Bardzo grube mury, niewielkie okna, ciasne wejścia, strzelnice, mur okalający cerkiew - funkcja obronna nie budzi wątpliwości już na pierwszy rzut oka...

Posada Rybotycka

Wewnątrz zaskakuje murowana ściana ikonostasu, bardzo nietypowa i archaiczna - z dwoma przejściami, zamiast ustalonymi w późniejszej tradycji trzema.

Posada Rybotycka

Pomimo wielu zniszczeń średniowieczne polichromie zaskakują zachowanymi detalami...

sobota, 27 października 2007

Najstarsza w Polsce, murowana, obronna cerkiew św. Onufrego. Unikatowy obiekt nie posiadający analogii w kraju:

Posada Rybotycka - cerkiew
 
Posada Rybotycka - cerkiew
Posada Rybotycka jest obecnie małą wsią zagubioną na Pogórzu Przemyskim. Choć od centrum Przemyśla dzieli ją zaledwie 27 kilometrów, dojazd należy do skomplikowanych - zwłaszcza dla turystów i innych nieobeznanych z Pogórzem osób. Droga na końcowym odcinku pozostawia też sporo do życzenia...
Mapa dojazdu znajduje się tutaj.
 
wtorek, 23 października 2007

Pięć kroków od głównego wejścia do Parku Miejskiego trafiamy do innego świata:

W szklarni

 

W szklarni2
08:08, jsherburt , varia
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 22 października 2007

Miło jest nam poinformować, że "przemyski" po raz pierwszy w swojej historii znalazł się w top 100 blogów serwisu blox.pl - na tysiąc notowanych na liście i niemal 95 tysięcy prowadzonych w tym serwisie.

Znaleźliśmy się też na pierwszym miejscu w kategorii "regionalne"

A to wszystko dzięki Wam - naszym czytelnikom :)

 

Kankingla i Jsherburt

 

17:42, jsherburt , varia
Link Komentarze (7) »
piątek, 19 października 2007
Przemyśl Willa Krasinskiego

Jedna z dwóch interesujących willi przy ulicy Krasińskiego na Zasaniu.

środa, 17 października 2007

Stosunek do własnego dziedzictwa historycznego zawsze świadczył o poziomie cywilizacji, czyż nie?

Proponuję zabawę. Poniższe zdjęcie to moja amatorska reprodukcja fotografii, przedstawiającej południową pierzeję przemyskiego Rynku. Pochodzi z albumu "Przemyśl" Tadeusza Budzińskiego i przedstawia stan na lata siedemdziesiąte.

Tadeusz Budzinski - Rynek w Przemyślu

A teraz proszę uważnie spojrzeć na dwie fotografie zamieszczone poniżej. Przedstawiają one stan bieżący, z października 2007. Można zauważyć pewne różnice... Dla ułatwienia interesujące obszary zostały oznaczone czerwnonymi kwadratami.

rynek

 

Przemyśl - Rynek

Dla wyjaśnienia: pierzeja południowa jest najcenniejszą w całym mieście. W chwili obecnej jest nieco przysłonięta rynkowymi lipami, ale niedługo ma to ulec zmianie, wraz z zapowiadanymi pracami w Rynku. Te kamienice to prawdziwy skarbiec architektury - są bardzo archaiczne, zawierają wiele elementów średniowiecznych i renesansowych, często niesamowite, autentyczne układy wnętrz z zachowaną "wielką izbą" i sienią. Piwnice, kolebkowe sklepienia, ogromne przypory, podcienia, czy renesansowy portal, który skrywa niepozorna "siedemnastka" (to ta różowa). Polichromie kryjące się pod wiekowymi warstwami tynków, ujawnione podczas badań architektonicznych... Wydaje się, że stan tych kamienic powinien być oczkiem w głowie służb konserwatorskich...

Przejdźmy więc do różnic:

  • kamienica narożna (kwadrat pierwszy od lewej na fotografii Budzińskiego) - ze zdumieniem zauważycie, że ktoś... wybił w murze okno! Jak to okno wygląda i czy pasuje do całości - odpowiedzcie sobie sami. Równocześnie zamurowano ozdobny otwór. Przyznam, że nie mam pojęcia kiedy to się stało, wygląda na to, że niedawno...
  • najcenniejsza, renesansowa kamienica, zwana "Kamienicą Hildów" (kwadrat środkowy u Budzińskiego) - od lat nie może doczekać się remontu. Po II wojnie światowej ktoś powiększył i obniżył okna na pierwszym piętrze, co zniszczyło całą kompozycję elewacji. Ale wtedy były inne czasy i kamienicom wyrządzano o wiele straszniejsze rzeczy... Nie jest to zmiana która zaszła "niedawno", więc nie widać jej na fotografiach, ale trzeba o niej przypominać. Czas to zmienić...
  • kwadrat trzeci od lewej. Obiekt przeszedł adaptację poddasza. Były tam trzy okna. I są... tylko jakieś większe? Nieproporcjonalne? Nie pasujące do całości? Ta kamienica ma prawdziwego pecha. Poza nieszczęśliwymi oknami zauważycie na niej charakterystyczny dla krajów trzeciego świata zewnętrzny klimatyzator. W Rynku! Na zabytku! Mieści się w niej ekskluzywny fitness klub. Właściciele upstrzyli ją też ogromnym (i nielegalnym) szyldem, który ściągnęli dopiero po interwencjach w lokalnej prasie. A przedtem wyglądało to tak:
fitness

Wyobraźcie sobie, że w Rzeszowie, Krośnie czy Krakowie ktoś samowolnie wybija sobie okno w cennej, przyrynkowej kamienicy, albo że montuje tam zewnętrzny klimatyzator. Skandal? Ale nie w Przemyślu. Wyobraźcie sobie też, że ... to właśnie w Przemyślu urzęduje Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków. Jego siedziba znajduje się ...trzy ulice dalej!!!

Oku Pana Konserwatora polecam również:

  • Willę na zabytkowym (i zaskakująco spójnym), prawie stuletnim osiedlu "Winna Góra", wybudowanym dla oficerów i urzędników "Twierdzy Przemyśl". Pokazany obiekt właśnie przeszedł tak zwaną "adaptację parteru":
Winna Gora - adaptacja

 

  • Modernistyczną kamienicę na rogu Chopina i Sienkiewicza, zatopioną (wraz z całym detalem) w styropianie - pisałem o niej TUTAJ .
  • Modernistyczną kamienicę z ulicy Chopina, której nadbudowano dach z wyciętym(!) narożnym balkonem. Zapewniam, że właściciel musi mieć wspaniały widok... Widzieliście kiedyś modernizm ze spadzistym dachem z czerwonej dachówki? Nie? W Przemyślu to możliwe:
modernizm z dachem
  • Willę z ulicy Sienkiewicza - połowicznie (ach te stosunki właścicielskie) zatopioną w styropianie, z karykaturalnie odtworzonym detalem w postaci obrzydliwych brązowych pasów (przepraszam za słabą jakość - zdjęcie z telefonu sklejone z dwóch części):
sienkiewicza
  • Willę "Jadwiga" przy Wybrzeżu Jana Pawła II. Choć niezwykle starannie odremontowana przez znanego przedsiębiorcę, utraciła ogromną, dwupoziomową werandę. Wraz z nią swój cały styl i urok, niestety. Podobno weranda była spróchniała...
  • Tak zwany "Dworek Orzechowskiego", w rzeczywistości prawdopodobnie XVI/XVII wieczny domek kanoniczy przy katedrze. Przykład na to, że pieniądze szczęścia nie dają i że kościelny inwestor może popełniać równie rażące błędy, jak świecki. Skandaliczna, poniżej wszelkiej krytyki kolorystyka i dach z wielkimi lukarnami (głód powierzchni lokalowej?) - dach, którego w takiej formie nigdy nie było!!!
Dworek Orzechowskiego po remoncie

Poniżej zdjęcie dworku sprzed kilku lat:

  • Monumentalny gmach Wyższego Seminarium Duchownego. Najpierw dokonano adaptacji poddaszy przez dobudowanie koszmarnych lukarn. Potem wymieniono okna na nowe, ale o całkiem innym podziale (na pewno łatwiej się je myje i były tańsze, ale czy o to chodzi?). Ostatnio podziurawiono ściany tajemniczymi drzwiami i oknami, które nawet nie są symetryczne w stosunku do elewacji. A przecież jeszcze nieco ponad 20 lat temu ten budynek (i nie tylko) udawał przedwojenne Wilno w "Kronice wypadków miłosnych" Andrzeja Wajdy. Teraz już by nie mógł...

O czym to wszystko świadczy? O tym, że zabytek często przegrywa w starciu z prywatnym inwestorem. O tym, że nie szanuje się śladów przeszłości. O tym, że niektórzy inwestorzy są wybitnie egoistyczni. Także o tym, że niektórym zupełnie nie zależy jak wygląda ich obiekt, pod warunkiem, że wygodnie się w nim mieszka, lub przynosi on stosowny zysk. Przede wszystkim o tym, że służby konserwatorskie nie radzą sobie z zastaną sytuacją.

Słyszałem, że władze miasta chciały utworzyć stanowisko miejskiego konserwatora zabytków. Niestety konserwator wojewódzki zazdrośnie strzeże swoich kompetencji, choć jak widać zajęty całym Podkarpaciem nie radzi sobie z najbliższą okolicą swojego urzędu. Szkoda. Wszyscy za to zapłacimy, kiedy miasto bezpowrotnie straci swój charakter i wdzięk. Tylko, że wtedy będzie już za późno.

poniedziałek, 15 października 2007
Anno 2006:
 
Przemyśl. Willa Elżbieta
Przemyśl. Willa Elżbieta
 
Anno 2007:
 
Przemyśl. Willa Elżbieta
Przemyśl. Willa Elżbieta
 
Takie przemiany zawsze cieszą, zwłaszcza w rejonach w których byśmy się tego nie spodziewali. Jeszcze będzie wspaniale. Kiedyś.
 
Przemyśl. Willa Elżbieta
czwartek, 11 października 2007
środa, 10 października 2007
piątek, 05 października 2007
 
1 , 2