Zakładki:
1. MIASTO:
2. OKOLICE:
3. BLOGI MIEJSKIE:
4. INNE BLOGI:
KONTAKT:

Creative Commons License
Zdjęcia są dostępne
wg licencji Creative Commons
-Podanie autorstwa
("przemyski.blox.pl")
-Użycie niekomercyjne
-Bez utworów zależnych
2.5 Polska
.






Przeszukaj zasoby strony:
poniedziałek, 12 października 2009

Przemyśl, kamienica Rynek 17

Kamienica w Rynku, nr 17. Z najstarszej, południowej pierzei. Te kamienice to istne labirynty, wielokondygnacyjne piwnice, klatki schodowe ze świetlikami, piętrami i półpiętrami. Siedemnastka posiada podnadto wspaniały, renesansowy portal i monumentalną sień przykrytą sklepieniem krzyżowym.

czwartek, 08 października 2009

 

Huwniki

Cmentarz w Huwnikach, a na nim dawna rzymskokatolicka kaplica grobowa Tyszkowskich z 1825 roku. Co ciekawe, później była użytkowana jako cerkiew Podwyższenia Krzyża Świętego. Jeszcze jeden przykład przemieszania typowego dla tych stron. Przez wiele lat obiekt niszczał, jakby zepchnięty na margines życia miejscowości, pamiętam go jako atrakcyjną ruinę.

Huwniki. Tablica pamiątkowa

Huwniki

Huwniki

13:14, jsherburt , okolice
Link Komentarze (6) »
wtorek, 06 października 2009

Znów wystawa nieocenionej księgarni "Bosz" - dzięki niej zawsze wiem, czy coś ciekawego wyszło w "regionalizmach". Ale tym razem nie chodzi o publikacje regionalne.

Widzimy: przemyskiego niedźwiedzia (misiek chyba reklamuje twierdzę), porcelanowe kubki, rozkładaną, tekturową panoramkę miasta oraz "Losy dobrego żołnierza Szwejka czasu wojny światowej" - czyli nowy przekład "Przygód dobrego wojaka Szwejka", wydany w jubileuszowej serii Znaku. Przekładu dokonał Antoni Kroh, czyli autor "Sklepu potrzeb kulturalnych" - mojej ulubionej książki o górach, góralach i góralszczyźnie.

00:30, jsherburt , varia
Link Komentarze (4) »
niedziela, 04 października 2009
sobota, 03 października 2009

Fredropol

O tej miejscowości pisałem już kiedyś tutaj.

17:18, jsherburt , okolice
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 września 2009
wtorek, 29 września 2009

Dolina Sanu na zachód od Krasiczyna jest dla mnie odrębnym, swoistym światem. Oddalają się od niej trakty komunikacyjne, więc możliwość spotkania przypadkowych ludzi, zbłąkanych kierowców czy letników jest znikoma. Miejscowości żyją własnym rytmem,  w lecie stając się głównie miejscem budowy letniskowych domów przez ludzi z większych miast. Bociany wiją gniazda, kombajny koszą zboża... Krajobrazy łagodnieją, stając się typowo pogórzańskie, San płynie wolniej i leniwiej, pachnąc mułem i bliżej niezidentyfikowaną wodną roślinnością. Tutaj już nikogo nie da się nabrać na "zdjęcia z gór", na widoki jakie Pogórze oferuje na południu, wręcz przeciwnie, wszystko zdaje się mówić: to rejon spokojny, łagodny, nadrzeczny - bardziej niż inne nadrzeczne, zapomniany.
Droga wiedzie do promu, dla większości populacji to tak, jakby wiodła donikąd. Kursuje? Nie kursuje? O której?
Rejon był (jest?) mocno niedoinwestowany, gdyż poza wojną i wysiedleniami dotknęła go jeszcze jedna plaga: nasza ex-ojczyzna (PRL) wymyśliła kompleks zapór wodnych na Sanie i cały teren objęła profilaktycznie "zakazem inwestycji". Jak często bywało w tamtych czasach, profilaktyka okazała się trwalsza od właściwej terapii, która to nie nastąpiła do dziś i wszystko wskazuje, że nie nastąpi już nigdy.

Dolina Sanu

Typowy widok na dolinę Sanu i rzekę, która na tym odcinku (od Dynowa do Przemyśla) płynie z kierunku zachodniego na wschód, aby tuż za Przemyślem w postaci mocnego "zawijasa" wykręcić w kierunku północno zachodnim i skończyć (marnie) w Wiśle pod Sandomierzem ;-)

Dolina Sanu - Chołowice

Dawna cerkiew pw. św Michała Archanioła w Chołowicach (zdjęcie... no cóż, wiem, że najlepsze nie jest), spalona przez Sowietów (ponoć była używana jako punkt obserwacyjny) i odbudowana dopiero w latach 1993–96 (w pierwotnym kształcie) jako Kościół Pojednania pw. Ducha Świętego. Z ciekawostek, podobno (bo nie widziałem) polichromia wewnątrz namalowana jest przez Timura Karima, malarza z Tadżykistanu, osiadłego pod Przemyślem (ale zamieszkałego z drugiej strony Sanu).

Dolina Sanu  - Mielnów

A to dawna cerkiew w Mielnowie, w sumie nic ciekawego, murowana z przełomu XIX i XX wieku. Dziś kościół. I właśnie w takich miejscach, w których nie spodziewamy się już zobaczyć niczego interesującego, ot skromna cerkiew/kościół w miłym, widokowym miejscu, wchodzimy na miejscowy cmentarz i znajdujemy to:

Dolina Sanu  - Mielnów - Cmentarz

I teraz same pytania: kim była Marie, której nagrobek do dziś jest największym i najpiekniejszym nagrobkiem na lokalnym cmentarzu, co Czeszka robiła tak daleko od swojej ojczyzny, czy to miłość była, czy raczej wyrzuty sumienia? 3 listopada 1907... Ale dość tych insynuacji, być może wystarczyło kogoś zapytać? Niestety, nie spotkałem nikogo. Google o Marie nic nie wie, znajduje jednak nazwisko "Chvapilova", oczywiście w Czechach... Ten secesyjny krój liter, tak niesamowity i obcy w tym miejscu, jakby prosto z Pragi albo z Brna, jak z plakatu Alfonsa Muchy... I smukłe "C" ozdobione kwiatowym motywem...

Dolina Sanu  - Mielnów

 

W tym miejscu ponad 100 lat temu pochowana została kobieta, w okazałym, secesyjnym nagrobku, z napisami po czesku... Jeszcze rzut oka na Mielnów, w przyszłym roku dojedziemy dalej, do samego promu.

03:41, jsherburt , okolice
Link Komentarze (10) »
piątek, 25 września 2009

Krasiczyn zimą

To jedno z moich starych, ulubionych zdjęć. Pochodzi z zimy roku 2006. Było tu już kiedyś, ale "zniknęło". Teraz pojawia się znowu - zdziwiłem się, że je jeszcze mam. Domowe archiwa fotograficzne im bardziej się rozrastają, tym trudniejsze są do opanowania...

A co na zdjęciu? Staw w Parku Zamkowym w Krasiczynie, zwykle radosny, pełen kaczek, łabędzi i  ...turystów ;-). Wiem, że patrząc na tę fotografię trudno w to uwierzyć...